Poznaj Rafała

kunickieRafał ma 35 lat, mieszka w gminie Sochaczew. Od 12 lat tworzy szczęśliwą rodzinę.
Ma wspaniałą żonę – Anię i dwójkę dzieci – Julkę i Miłosza. Wielu dobrych przyjaciół i znajomych.

Do 9 sierpnia 2015 roku żył jak każdy z nas – pracując i aktywnie spędzając czas z rodziną.
Nigdy się nie nudził. Zimą jeździł na nartach, jesienią chodził po górach, a latem wyjeżdżał nad morze.
Uwielbiał jazdę samochodem, rowerem, biegał, grał w piłkę nożną.

Rafał jest wspaniałym, ciepłym i serdecznym człowiekiem. Wysportowanym i zawsze uśmiechniętym.
Bardzo byśmy chcieli, by ten uśmiech pozostał na jego twarzy, ale od wypadku jest coraz więcej smutku.
Ból, który codziennie odczuwa, nie przysłania mu celu, jakim jest walka o powrót do sprawności.

Znajomi o Rafale:

Rafał zawsze uważał, że „przyszłość należy do tych, którzy wierzą w piękno swoich marzeń”.
Cierpliwie więc wpisywał w księgę tego, co przyniesie los, własne, zwykłe pragnienia.
Chciał sprawić, by „uśmiech – połowa pocałunku” wiecznie rozkwitał na twarzy jego zony – Ani.
By dzieci – Julcia i Miłosz nigdy nie zbłądziły wśród „mroków życia”, Osłaniał bliskich od „złego w czarny dzień”. Dla przyjaciół stanowił pewny, bezpieczny port.
Pragnął być tylko, jak każdy z nas: szczęśliwy. I udawało mu się to.
Niestety najgorsze nieszczęścia, przychodzą bez zapowiedzi.
Pewnej niedzieli „niewidzialna ręka” przekreśliła wszystkie jego plany.
Dziś Rafał walczy, nie da się pokonać. Prosimy, nie czekaj na szczególne okoliczności, pomóż mu żeby znowu mógł być szczęśliwy jutro.